ladys.png

Czym pan się zajmuje?

Głównym moim zajęciem jest budowanie marki Northouse.

To firma budowlana, której misją są działania edukacyjne, tworzenie nowej świadomości inwestycyjnej i proekologicznej. Jestem fanem budownictwa energooszczędnego i odnawialnych źródeł energii. Dlatego postanowiliśmy zbudować certyfikowany dom pasywny, który ma przekonywać, że warto iść w tym kierunku.

Macie jakieś związki z Norwegią?

To  świadoma  sugestia,  ponieważ  odróżniamy  się  od  firm budowlanych kojarzących się z technologiami niemieckimi. Działamy inaczej i wskazujemy na daleką północ. Skoro ten typ budownictwa jest tak popularny w Skandynawii i sprawdza się w krajach o surowym klimacie, to tym bardziej powinien w Polsce. Wzorce norweskie, jak się okazuje, są bardzo dobrze przyjmowane przez naszych klientów.

Dlaczego jednak Norwegia?

To kraj, który podziwiam. Imponuje mi filozofia życia Norwegów, ich życiowa zaradność, a także powściągliwość związana  z  finansami. Norweskie idee zarządzania budżetem i  budowania  wprowadziliśmy  więc  w  Northouse:  minimalizm, oszczędność w formie, użyteczność. To daje doskonałe efekty.

Jakie są pana doświadczenia zawodowe?

Przez wiele lat zajmowałem się sprzedażą instalacji grzewczych,  zwłaszcza  solarnych.  Wielokrotnie  widziałem  ulepszanie  starych  technologii  budowlanych  nowoczesnymi instalacjami, niespecjalnie korespondującymi z cała resztą. Doszedłem do wniosku, że idealnym momentem aplikowania nowoczesnych rozwiązań jest początek każdej budowy. Pojawił  się  więc  pomysł  proponowania  całych,  przemyślanych  pod  kątem  energooszczędności  domów,  wspieranych dotacjami  Narodowego  Funduszu  Ochrony  Środowiska i  Gospodarki  Wodnej.  W  realizacji  tego  przedsięwzięcia przydały  się  także  doświadczenia  mojego  partnera  biznesowego, Roberta Hulbója, nawiasem mówiąc kuzyna, przez co firma ma charakter rodzinny. Robert też jest człowiekiem biznesu, w branży budowlanej od ponad 17 lat. Wierzy, jak ja, w proste i praktyczne rozwiązania. Wspomniał pan o domu pasywnym. Gdzie go można zobaczyć? I co oznacza pasywność? Dom powstał w Bielsku-Białej przy ulicy Potok. Słowo pasywny  oznacza  doskonale  zaizolowany,  a  więc  z  minimalnym zapotrzebowaniem na energię. Doskonała izolacja daje latem  komfort  cieplny,  a  zimą  można  go  ogrzać  przy  znikomych nakładach energii, poniżej 15 kWh/m kw w całym sezonie  grzewczym.  Jest  to  ściśle  powiązane  z  konstrukcją budynku i izolacją ścian, sufitów, stropów, okien oraz systemem wymiany powietrza (wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, czyli rekuperacją).

Wydaje się to dość niewiarygodne...

Oczywiście,  jeśli  się  bierze  pod  uwagę  obecne  normy  budowlane  i  standardy.  Zapewniam,  że  dzięki  rozsądnemu poprowadzeniu izolacji, która wbrew ogólnemu przeświadczeniu wcale nie jest droga, można relatywnie łatwo uzyskać

taki standard. Northouse proponuje klientom taką właśnie technologię.

Jakie więc są wasze domy?

Drewniane,  w  technologii  paneli  prefabrykowanych  SIP (Structural  Insulated  Panel).  Ściany  mają  izolację  na  zewnątrz i w środku, z wełny. Gotowe elementy ścienne wraz z oknami powstają w fabryce, w suchym, ciepłym miejscu, a nie, jak w budownictwie kanadyjskim, na placu budowy, gdzie łatwo chłoną wilgoć. Naszymi partnerami strategicznymi  są  dwie  fabryki,  które  postawiły  łącznie  ponad  1000 budynków w całej Europie. Dom pokazowy w Bielsku-Białej, po uprzednim wylaniu płyty fundamentowej, powstał we wrześniu w ciągu 4 dni.

Dla kogo jest ten dom pokazowy?

Oczywiście  dla  przyszłych  klientów.  Ładnie  wydrukowane materiały  reklamowe  nie  przekonują  tak  bardzo,  jak  coś, co można zobaczyć, dotknąć, sprawdzić. Budowa domu to przeważnie decyzja życia, związana nierzadko z kredytem, więc klient musi mieć pewność, że wybrana przez niego firma oferuje właściwe standardy i najwyższą jakość. Dlatego też firma Northouse wybudowała dom pokazowy.

Dużo mamy pokazowych domów pasywnych w Polsce?

Pokazowych kilka, ale pasywnych w pełni certyfikowanych– poza jednym, we Wrocławiu – właściwie nie ma. Nasz jest drugi. W każdym razie nie ma w Polsce domów pasywnych, które pełniłyby taką innowacyjną rolę w strategii firmy, jak pełni ten nasz.

Zbliża się zima, proszę powiedzieć parę słów o grzaniu.

Instalacja  grzewcza  oparta  jest  o  system  firmy Viessmann, naszego  partnera.  Zastosowaliśmy  pompę  Vitocal  200-S, wykorzystującą  w  efektywny  sposób  otaczające  nas  ciepło z powietrza zewnętrznego i dającą moc około 3 kilowatów ciepła, co na ten doskonale zaizolowany dom w zupełności wystarczy.  System  współpracuje  z  ogrzewaniem  podłogowym.  Latem  pompę  można  wykorzystywać  do  chłodzenia pomieszczeń.

Jak chcecie przekonać potencjalnego inwestora, że warto wydać pieniądze na nowoczesne technologie?

Chcemy  zmienić  podejście  Polaków,  którzy  przy  zakupie domów cechują się pewną krótkowzrocznością. Większość interesuje się tylko niskimi kosztami budowy, zapominając o kosztach eksploatacji. Chcemy pokazać, że przy niewiele większym wydatku początkowym można wybudować znacznie cieplejszy dom, który zwróci się w czasie użytkowania. Analogię możemy odnaleźć przy zakupie samochodu. Jeśli kupimy auto z ekonomicznym silnikiem, wiemy, że ono będzie zwracało się w czasie jazdy, że warto kupić auto lepsze, choć może droższe, ponieważ ostatecznie to nam się opłaci. Takie myślenie chcemy przeszczepić do budownictwa. Brakuje świadomości, że inwestycja w lepszą izolację i wydajny system grzewczy zwraca się szybko, przynosząc dalej czysty zysk. Z drugiej strony każdy z nas wie, że ceny energii rosną, że są uciążliwe dla domowego budżetu, a zakup domu to wydatek na wiele, wiele lat.

Koszt  inwestycji  będzie  można  obniżyć  dzięki  dotacji z NFOŚiGW?

Owszem,  obecnie  funkcjonuje  program  dopłat  do  domów niskoenergetycznych i pasywnych z NFOŚiGW. Pokrywa on zdecydowaną większość poniesionych kosztów związanych ze zmniejszeniem energochłonności budynku. Czekamy na uruchomienie  programu  Prosument –  wspierania  zakupu rozproszonych, odnawialnych źródeł energii. To będą dopłaty na zakup i montaż nowych instalacji odnawialnych źródeł energii do produkcji energii elektrycznej lub ciepła dla potrzeb budynków mieszkalnych jednorodzinnych lub wielorodzinnych.  Szczególnie  dużym  zainteresowaniem  cieszą się instalacje fotowoltaiczne, dzięki którym będziemy mogli uniezależnić się od rosnących cen energii elektrycznej.

Nie będzie to pomoc iluzoryczna?

Nie. System dopłat do kolektorów słonecznych pokazał, że można  ożywić  inwestycje.  Jeżeli  nowy  program  zadziała, pieniądze bez wątpienia skierowane zostaną na rozwój nowoczesnych,  proekologicznych  technologii  i  przełamią  pewien  sceptycyzm  tkwiący  w  inwestorach.  Do  tego  zresztą zobowiązują nas przepisy unijne. Ta presja jest bardzo ważna  i  dla  nas,  i  dla  środowiska.  Od  2021  roku  każdy  nowo budowany dom będzie musiał mieć niemal zerowe zużycie energii  (przy  obecnym  standardzie  wynoszącym  120-150 kWh/m kw. rocznie). Czasu mało, a pracy naprawdę dużo, dlatego w firmie Northouse spieszymy się, żeby powstało zaplecze, żebyśmy byli przygotowani na nowe wyzwania. Nie czekamy biernie na klientów, lecz wychodzimy im naprzeciw,  zmieniamy  filozofię budowania. Budownictwo paneli drewnianych  prefabrykowanych  jest  u  nas  dobrze  rozwinięte,  bardzo  dużo  sprzedajemy  na  Zachód.  Zamierzamy pokazać,  że  można  sprzedawać  takie  technologie  znacznie sprawniej w Polsce.

Czy w waszej misji zawarta została też budowa osiedli domów pasywnych?

Oczywiście,  będziemy  takie  osiedla  wznosić,  ponieważ klienci tego oczekują, choćby ze względów bezpieczeństwa. Dziękuję za rozmowę. Dom  pokazowy  w  Bielsku-Białej- Wapienicy  przy  ul.  Potok otwarty jest codziennie od godz. 8.00 do 18.00. Więcej szczegółów na stronie www.northouse.pl